NIE dla zakazu
paliw stałych we Wrocławiu
Chcemy czystego powietrza i taniego ciepła jednocześnie!  Podpisz petycję

Co się dzieje?


Dolnośląski Urząd Marszałkowski, przy aktywnym lobbingu zielonych, planuje od 2023 roku całkowity zakaz palenia węglem i drewnem we Wrocławiu oraz miejscowościach uzdrowiskowych. Zniknąć miałyby wszystkie piece, kotły, piece kaflowe i kominki – wszystko, co działa na węgiel, drewno czy pellet. Do wyboru pozostanie jedynie ogrzewanie gazowe, olejowe, sieć ciepłownicza i prąd.

Nie trzeba likwidować tanich paliw aby zlikwidować smog. Chcemy lepszego powietrza dzięki poprawie techniki spalania węgla i drewna, m.in. przez wymianę kotłów na najmniej emisyjne – tym sposobem żaden komin nie będzie dymił, emisja spadnie o ~80-90% a koszty ogrzewania nie wzrosną! Zakaz paliw stałych to środek bezdyskusyjnie skuteczny, ale horrendalnie kosztowny, a uchwały nie wprowadzają wsparcia finansowego.
Z węgla i drewna korzysta najmniej zasobna część społeczeństwa. Już teraz ponad 4 miliony Polaków przymarza we własnych domach! Nie dopuśćmy do pogłębienia tego problemu, bo zieloni przy okazji likwidacji smogu umyślili sobie zlikwidować znienawidzone drewno i węgiel.

Do końca września mamy czas, by zabrać głos. Niech przemówi Lobby Zwykłych Ludzi! Podpisz petycję lub prześlij Urzędowi swój głos (propozycja uwag poniżej) i poinformuj znajomych – z mediów dowiedzą się gdy już będzie po ptakach!

Co to oznacza?


Wszyscy mieszkańcy miejscowości dotkniętych zakazami będą zmuszeni ponieść koszty zmiany źródła ciepła – kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednak dosłownym gwoździem do trumny mogą być wyższe koszty ogrzewania.

Podwyżki sięgną od ok. 30% dla gazu ziemnego i sieci ciepłowniczej do nawet 300% (trzystu procent) przy zamianie pieca węglowego na ogrzewanie elektryczne!

Liczysz, że ci dopłacą? W cywilizowanym kraju tak być powinno, ale projekt uchwały niczego takiego nie obiecuje. Jest pewny zakaz – nie ma pewnego finansowania.

Piece opalane drewnem będą zakazane także w gastronomii. Czy pizza z pieca opalanego drewnem przejdzie do historii? W Krakowie twierdzili, że piece gastronomiczne obsługujące do 500 osób na dobę nie będą podlegały pod zakaz.

Zamiast zakazu – czyste spalanie


Jesteśmy przeciw zakazowi, dopóki:

  • nie ma jednoznacznych dowodów, że jest niezbędny, by powietrze zaczęło spełniać normy jakości – w ekspertyzach nie sprawdzano wariantu wymiany kotłów na najczystsze, więc nie ma pewności, że ten o wiele mniej kosztowny scenariusz nie jest wystarczający
  • w pakiecie z zakazem nie ma gwarantowanego wsparcia przy zmianie sposobu ogrzewania i – co najważniejsze – stałych i wystarczających dopłat do wyższych kosztów ogrzewania dla osób już teraz zagrożonych ubóstwem energetycznym

Węgla i drewna nie kupuje się tylko dla uprzykrzania życia sąsiadom, lecz przede wszystkim aby się ogrzać i żeby wystarczyło na inne podstawowe potrzeby. Niestety te paliwa są powszechnie spalane w fatalny sposób, który powoduje niepotrzebny dym i smród. Można to naprawić poprzez wymianę kotłów i pieców na spełniające normy emisyjne. Wymiana kotła kosztuje dużo mniej niż zmiana sposobu ogrzewania a co najlepsze: koszt ogrzewania nie wzrasta!

Tak wygląda czyste spalanie

Trudno uwierzyć, że można czysto spalić brudny i śmierdzący węgiel, kiedy całe życie wdycha się dym z kopcących naokoło kominów. Po prostu obejrzyj ten krótki filmik obok i pomyśl jak wyglądała by zima, gdyby wszyscy spalali węgiel i drewno w taki sposób. Z poziomu chodnika nie byłbyś w stanie odróżnić, czym kto ogrzewa!

Najczystszemu spalaniu węgla i drewna nie towarzyszy żaden dym ani smród a emisja zanieczyszczeń jest o 80-90% niższa. Czystsze spalanie to wyższa efektywność a więc jeszcze tańsze ciepło, co jest szalenie istotne w kraju, gdzie kilka milionów ludzi przymarza we własnych domach a większość budynków pozostaje nieocieplona po prostu z braku pieniędzy!

Hi hi, wreszcie sąsiad przestanie kopcić!


Tak samo jak ty chcemy, aby zimą dało się oddychać bez dymu i smrodu. Jednak zakaz nie jest jedyną ani najlepszą drogą, aby to osiągnąć, ponieważ koszty jego wprowadzenia i utrzymywania będą ogromne. Uważamy, że da się pogodzić czyste powietrze i nieuciążliwe ogrzewanie paliwami stałymi, o ile podchodzi się do sprawy racjonalnie, a nie ideologicznie.

Spójrz na to tak: dziś ty poprzesz zakaz złego wungla, bo chcesz mieć czyste powietrze a koszty cię nie obchodzą. Jutro cykliści poprą zakaz wjazdu do miasta dla twojego złego diesla, bo oni chcą mieć czyste powietrze a koszty ich nie obchodzą. Na każdy taki problem trzeba patrzeć z wielu punktów widzenia.

Kłamstwo! Normalny człowiek nie broniłby wungla. Ile wam płacą?


Nie bronimy tego syfu, który wciąż produkuje wiele polskich kominów. Dzieje się tak wyłącznie dlatego, że ludzie nie potrafią palić i nikt nie zamierza ich nauczyć, mimo że technika bezdymnego palenia węglem i drewnem jest znana od dzisięcioleci i upowszechniana w innych krajach!

Bronimy paliw, które są powszechnie dostępne, pozostają najtańszymi na rynku i umożliwiają – dosłownie – przetrwanie zimy najwrażliwszej ekonomicznie części społeczeństwa. Wiemy to, bo sami latami przymarzaliśmy w domach odliczając każdą bryłkę węgla. Naszym celem jest poprawa kultury spalania węgla i drewna do takiego stopnia, by żaden komin nie dymił ani przez chwilę.

Zabierz głos w konsultacjach!


Każdy głos się liczy, więc nie biadol, że to nic nie da, tylko pisz! Poniżej są nasze uwagi, które możesz wykorzystać – zmodyfikować wedle uznania i wysłać jako swoje.
Tutaj treść poniższych uwag jako PDF gotowy do wydruku.


W pełni popie­ram koniecz­ność dzia­łań na rzecz poprawy jako­ści powie­trza w całym woje­wódz­twie dol­no­ślą­skim. Jed­no­cze­śnie, jako osoba, która doświad­czyła na wła­snej skó­rze skut­ków zja­wi­ska ubó­stwa ener­ge­tycz­nego jestem świa­dom, że nie samym powie­trzem czło­wiek żyje – godziwa tem­pe­ra­tura w domu jest rów­nież potrzebą fizjo­lo­giczną, któ­rej nikomu nie można odma­wiać. Dla­tego sta­now­czo sprze­ci­wiam się cał­ko­wi­temu zaka­zowi spa­la­nia paliw sta­łych w for­mie i tre­ści zapro­po­no­wa­nej w pro­jek­tach uchwał oraz ogra­ni­cza­niu dostęp­no­ści kotłów z ręcz­nym zała­dun­kiem paliwa, ponie­waż regu­la­cje te w spo­sób dotkliwy pod­niosą koszty ogrze­wa­nia naj­wraż­liw­szej eko­no­micz­nie czę­ści spo­łe­czeń­stwa, a nie zostały dosta­tecz­nie zwe­ry­fi­ko­wane alter­na­tywne sce­na­riu­sze z udzia­łem paliw stałych.

Koniecz­ność wpro­wa­dze­nia cał­ko­wi­tego zakazu spa­la­nia paliw sta­łych we Wro­cła­wiu uza­sad­nia się wnio­skami z eks­per­tyzy prof. Zwoź­dziaka, zgod­nie z któ­rymi zakaz pozwoli uzy­skać wyma­ganą nor­mami jakość powie­trza. Wspo­mniana eks­per­tyza – ani żadna inna mi znana, zarówno odno­sząca się do sytu­acji we Wro­cła­wiu i tym bar­dziej do miej­sco­wo­ści uzdro­wi­sko­wych – nie brała pod uwagę sce­na­riu­sza wymiany wszyst­kich urzą­dzeń grzew­czych na speł­nia­jące wymogi klas 3, 4, lub 5 wg normy PN-EN 303–5:2012. Nie ma więc pew­no­ści, że wymiana wszyst­kich urzą­dzeń grzew­czych na speł­nia­jące naj­wyż­szą (piątą) klasę czy­sto­ści wg w/w normy, nie pozwoli uzy­skać wyma­ga­nej jako­ści powie­trza. Jako podat­nik pol­ski mam prawo wyma­gać, aby środki z kasy publicz­nej, do któ­rej także dokła­dam, były wydat­ko­wane zdro­wo­roz­sąd­kowo. Dla­tego też sce­na­riusz taki powi­nien być wzięty pod uwagę, bowiem koszt eks­plo­ata­cji kotła na paliwa stałe w 5. kla­sie efek­tyw­no­ści i emi­sji jest nie­po­rów­na­nie niż­szy od kosz­tów źró­deł cie­pła dopusz­cza­nych przez kon­sul­to­wany pro­jekt uchwały. Dzięki wyż­szej spraw­no­ści koszt ten może być wręcz niż­szy od kosztu eks­plo­ata­cji sta­rego kop­cą­cego kotła czy pieca. Jed­no­cze­śnie emi­sja zanie­czysz­czeń z nowo­cze­snego kotła na paliwa stałe to mniej niż 10% emi­sji ze sta­rych kotłów w przy­padku kotłów klasy 5./ecodesign i nie wię­cej niż 30% emi­sji ze sta­rych kotłów w przy­padku kotłów klasy 3. (źró­dło: http://www.pie.pl/materialy/_upload/K_CZNNP2015/prezentacje/panel2/KKubica_Czyste_spalanie_Katowice_22062015.pdf)

Gdyby na dro­dze rze­tel­nych ana­liz dowie­dziono, że we Wro­cła­wiu lub innych miej­sco­wo­ściach Dol­nego Ślą­ska jedy­nym moż­li­wym wyj­ściem jest pełny zakaz wyko­rzy­sta­nia paliw sta­łych, jego wpro­wa­dze­niu muszą towa­rzy­szyć dofi­nan­so­wa­nia do wymiany źró­dła cie­pła i przede wszyst­kim bez­ter­mi­nowe dopłaty do pod­wyż­szo­nych kosz­tów ogrze­wa­nia. Pro­jekty uchwał w obec­nym kształ­cie niczego takiego nie gwa­ran­tują a bez takich dzia­łań osło­no­wych uchwały pozo­staną mar­twym prawem.

Sprze­ci­wiam się wyklu­cza­niu z użytku kotłów z ręcz­nym zała­dun­kiem paliwa ponie­waż jest ono oparte na fał­szy­wych przesłankach:

  • W odnie­sie­niu do kotłów zasy­po­wych speł­nia­ją­cych te same kry­te­ria emi­syjne co kotły auto­ma­tyczne nie­prawdą jest stwier­dze­nie jakoby kotły te “nie gwa­ran­to­wały sta­łych para­me­trów pracy insta­la­cji”. Norma PN-EN 303–5:2012 wymu­sza eks­plo­ata­cję takich kotłów z mocą nomi­nalną, we współ­pracy ze zbior­ni­kiem aku­mu­lu­ją­cym cie­pło. Trudno o bar­dziej sta­bilne i stałe para­me­try pracy kotła.
  • Spa­la­nie nie­bez­piecz­nych odpa­dów “dla chcą­cego” jest moż­liwe tak samo w kotłach zga­zo­wu­ją­cych drewno (które pro­jekt dopusz­cza) jak i w kotłach zasy­po­wych dol­nego spa­la­nia na węgiel lub drewno (któ­rych pro­jekt nie dopuszcza).

Zbio­rowa odpo­wie­dzial­ność wszyst­kich użyt­kow­ni­ków kotłów zasy­po­wych za prak­tykę spa­la­nia nie­bez­piecz­nych odpa­dów przez część z nich pach­nie “myślo­zbrod­nią” i jest nie­do­pusz­czalna. Jed­no­cze­śnie trzeba zauwa­żyć, że – wbrew chłop­skiemu rozu­mowi – uciąż­liwy dym z komina nie równa się pro­ce­de­rowi spa­la­nia nie­bez­piecz­nych odpadów. Kocioł zga­zo­wu­jący drewno, kocioł zasy­powy na węgiel, kocioł zasy­powy na drewno i komi­nek speł­nia­jące takie same wymogi emi­syjne powinny być trak­to­wane tak samo. Eli­mi­na­cja kotłów zasy­po­wych byłaby nie­uza­sad­nio­nym cio­sem w osoby naj­mniej zamożne ponie­waż taki kocioł, nawet przy koniecz­no­ści eks­plo­ata­cji ze zbior­ni­kiem aku­mu­la­cyj­nym, pozo­staje znacz­nie tań­szy od kotła auto­ma­tycz­nego i pozwala spa­lać szer­szy zakres tań­szych paliw niż kocioł zga­zo­wu­jący drewno, który wymaga wyłącz­nie drewna w postaci regu­lar­nych gru­bych polan. W pełni uza­sad­niony jest nato­miast wymóg braku rusztu awa­ryj­nego w kotłach auto­ma­tycz­nych, bowiem pale­nie na nim nie gwa­ran­tuje utrzy­ma­nia para­me­trów pracy kotła takich samych jak w try­bie automatycznym.


Pełne treści projektów uchwał antysmogowych dla Dolnego Śląska znajdziesz na stronach zbliżonych do Urzędu Marszałkowskiego.

Uwagi i wnioski do projektów uchwał można wysyłać do końca września:

  • w for­mie pisem­nej, na adres: Insty­tut Roz­woju Tery­to­rial­nego, ul. Dawida 1A, 50 — 527 Wrocław,
  • ust­nie do pro­to­kołu w Insty­tu­cie Roz­woju Tery­to­rial­nego, ul. Dawida 1A, 50 — 527 Wro­cław, w pokoju nr 11, w godzi­nach pracy Instytutu,
  • mailowo na adres: konsultacje@irt.wroc.pl

Pytania?


Pisz śmiało: mailowo lub na Facebooku.